CO ROBIĘ I DLACZEGO TO ROBIĘ.


CO DOBREGO Z REPUSOWANIA.
CO ROBIĘ I DLACZEGO TO ROBIĘ.
Witaj, człowieku, który interesujesz się pięknymi przedmiotami i ich tworzeniem.
Czy zdarzyło Ci się patrzeć na Statuę Wolności w Nowym Yorku i zastanawiać się, jak została zrobiona, a przynajmniej jej twarz? Czy może przy okazji oglądania starego srebrnego pucharu z pięknym wypukłym reliefem form roślinnych nie przychodziło Ci do głowy pytanie, jak starzy mistrzowie to wykonali? Czy wiesz, jak zostały wykonane pośmiertne maski faraonów egipskich na sarkofagach? Albo napierśniki rzymskich legionistów czy żołnierzy starożytnej Grecji?
Wszystkie te bogato zdobione, zachwycające pięknem i niezwykle plastyczne formy zostały wykonane techniką „repusowania i trybowania”. Ta sztuka jest nie tylko piękna ale i niezmiernie stara, liczy przynajmniej pięć tysięcy lat!
Co więcej, żadna nowoczesna zdobycz techniki nie pozwala na osiągnięcie tą drogą doskonalszego piękna niż stare, tradycyjne metody, polegające na pracy rąk i użyciu ręcznych narzędzi i akcesoriów, wynalezionych przez starych mistrzów tysiące lat temu. Mechaniczne narzędzia do repusowania czy grawerowania nie zapewniają takiej precyzji i kontroli i nie dają tak pięknych rezultatów. W dzisiejszych czasach, gdy ręczne tworzenie, jakże inne niż produkcja masowa, fabryczna, jest rzadkością takie metody to wyśmienita zabawa. Zabawa, której efekty zachwycają.
Gdyby ktoś zapytał Cię, z czym kojarzy Ci się „ginący zawód” zapewne możesz wymienić kowalstwo, garncarstwo, wikliniarstwo, haft. Może jeszcze parę innych profesji, które już odchodzą w zapomnienie. Ale czy pomyślisz o repusowaniu? Zapewne nie i nie ma w tym nic poniżającego Ciebie ani źle o Tobie świadczącego. Możliwe, że nawet nie słyszałeś nigdy tego słowa.
Wśród rzadkich i wyjątkowych zawodów artystycznych ten jest sam w sobie wyjątkiem.
W naszych czasach istnieje grupa czy raczej suma ludzi, którzy uprawiają tę sztukę i to według metod starego świata. To jest jak inny, fascynujący świat, w którym umierające w zwykłym, codziennym świecie sztuki nadal żyją i żywią swoją siłą i pięknem umysły i emocje twórców, którzy te sztuki kultywują. Istnieje taki świat i ja mam szczęście i zaszczyt należeć do tego świata.
Możesz pomyśleć, że to zbyt trudne, że to sztuka elitarna. Taka opinia jest zapewne subtelnym i miłym komplementem dla ludzi, którzy tę sztukę uprawiają. Ale czy to jest naprawdę aż tak trudne, że trzeba mieć jakieś specjalne umiejętności? Predyspozycje dane od Boga, Niebios czy jakiegoś możliwego do pomyślenia Absolutu, Istoty Wyższej? Nie mnie wyrokować w kwestiach mistycznych. Jestem jednak przekonany, że predyspozycje do repusowania odkryje w sobie każdy, kto we właściwy sposób podejdzie do tematu i poćwiczy technikę zgodnie z regułami tej sztuki. Przekaz wiedzy będzie wspomagał ten wysiłek poprzez umiejętne prowadzenie przez instruktora, pozwalające poczuć tę ekscytację tworzenia techniką repusowania.
Nie trzeba być supermanem, żeby repusować. W moim mniemaniu wystarczy być naturalnym człowiekiem. Odkryć i wzmocnić zaangażowaniem wrodzony potencjał, dany każdemu. Jest on jak uśpieni pod Giewontem rycerze. Zjawi, gdy będzie potrzebny. Nie będzie potrzebny, jeśli nic nie robisz ale pokaże swoją siłę, obudzony wolą i koncentracją.
Możesz spytać, czy istnieją ludzie, którzy nie mają szans tworzyć tą techniką? Zapewne tak ale to ludzie którym natura nie dała rąk albo odebrała wzrok lub spójność i zborność funkcji umysłowych. Szkoda, że tak bywa. Są też tacy, którzy posiadają o wiele więcej, niż potrzebują i ich siły mentalne są małe a przerażone życiem ego pragnie tylko przetrwać kosztem wszystkich i wszystkiego i wabi ku stagnacji i egotyzmowi. Tacy ludzie również nie są w stanie repusować ani kultywować żadnej innej dyscypliny twórczej.
Czy podpadasz pod którąś z tych kategorii? Albo lepiej rzecz ujmując: czy uważasz się za niezdolnego do działania twórczego z jakiegoś powodu? Jeśli tak, to narzucasz sobie mentalną blokadę, która piekielnie skutecznie uniemożliwi Ci tworzenie. Jeśli Ci wartościowe życie miłe – zrzuć z barków ten balast, bo zgniecie Twoją duszę jak poczwarkę motyla zanim stanie się piękny rozwijając skrzydła i uwięzi Cię w granicach „szczęśliwej wyspy neurozy”. Ronaldo jest pełen wiary w siebie i nie myśli o porażce i to na pewno pomaga mu zwyciężać.
Czy jesteś w stanie uwierzyć, że dasz radę nauczyć się repusowania lub innej wspaniałej umiejętności, której naukę podejmiesz? Jeśli tak to masz rację, bo tworzenie i optymizm to naturalne cechy ludzkiej psychiki. Natura dąży do pełni, spełnienia i harmonii. Twój wybór i wola, do czego dążysz. Mahatma Gandhi rzekł: „Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro. Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie”. Budujące i zachęcające, czyż nie?
Czy uważam, że repusowanie jest najlepsze na świecie? Owszem ale tylko dla mnie i zapewne dla tych, którzy czują podobnie. Nie twierdzę jednak, że najlepsi są ci, którzy repusują. Jest wiele fantastycznych sztuk i dyscyplin a każda jest fascynująca i ma w sobie siłę i piękno.
Kiedyś chciałem być wszechstronny i wierzyłem, że jestem w stanie zrealizować każdy twórczy pomysł i projekt i pracować różnymi technikami. Przekonałem się jednak, że umysł potrafi generować tak wiele pomysłów, że nie starcza czasu na ich realizację. A tworzenie w wielu technikach jest czasochłonne. Dużo ekonomiczniej jest wyspecjalizować się w jednej sztuce i może jeszcze jednej, góra dwóch blisko z nią spokrewnionych. Dlatego zawsze podziwiałem koleżanki i kolegów, tworzących wieloma różnymi technikami. Sam po prostu poszedłem inną drogą. Dokonałem swojego wyboru i coraz bardziej mnie to cieszy.
Czemu repusowanie jest takie wyjątkowe? Ponieważ daje możliwości jakich nie ma w innych specjalnościach złotniczych. Spektrum możliwości tworzenia form i kształtów jest w nim imponująco wielkie. Co mam na myśli? To, że możesz stworzyć formy prawie płaskie, lekko wypukłe lub całkowicie przestrzenne. Nie ma ograniczeń co do tworzonego rysunku – kształtu. Możesz zrobić coś na kształt rzeźby czy obrazu. Każdą formę jubilerską: wisior, kolczyki, broszkę, bransoletkę. Dowolne naczynie: talerzyk, kufel, czarkę, wazę, puchar, kielich, paterę, ozdobione reliefem – wypukłym kształtem. Kołatkę czy tabliczkę na drzwi, zdobne zwieńczenie rynny, serwetnik, oprawę pochwy miecza lub szabli, okucie na okładkę książki, piękną łyżeczkę, ramkę na fotografię i całe mnóstwo innych przedmiotów. Można by długo wymieniać.
Gdy myślisz: „artysta” zapewne kojarzysz to z „malarz”, „muzyk”, „rzeźbiarz.” Ja też. To normalne. Ale druga myśl po tej najoczywistszej często okazuje się ciekawsza. To, co powszechnie kojarzone czasem się znudzi a wyjątkowość z definicji jest fenomenalna i fascynuje. Repusowanie jest właśnie takie.
Jakie są cechy charakterystyczne tej metody? Otóż w głównej technice nie ma usuwania zbędnej ilości materiału jak np. w rzeźbieniu a tylko kształtowanie przez tłoczenie, wypychanie i rozciąganie blachy w odpowiednich miejscach, wykorzystujące plastyczność i kowalność metalu. Co ukształtujesz jako wklęsłe na stronie odwrotnej, to będzie wypukłe na stronie licowej. Na stronie licowej dalej pracujesz delikatnym tłoczeniem, doskonaląc kształt reliefu.
Repusowanie nie oferuje szybkich rezultatów. I dobrze. Chińskie przysłowie mówi: „Piękne rzeczy tworzy długa praca”. Repusowanie wymaga czasu. Są metody pozwalające dość szybko uzyskać cieszącą oczy formę, fakturę i kolor. Przedmiot szybko wykonany może być bardzo estetyczny i dekoracyjny. Repusowanie jest inne. Trzeba albo raczej można bawić się, wręcz delektować każdym etapem tego procesu.
Mnie podobają się nawet narzędzia do repusowania. Zachwycam się nimi. Mają dla mnie wymiar prawie magiczny tak, jak w dawnych czasach fach kowalski i sama kuźnia były postrzegane powszechnie jako nadnaturalne, mistyczne i magiczne.
Uczucie kształtowania blachy metalu techniką repusowania jest bardzo przyjemne. Najpierw jest płaska powierzchnia i tylko pomysł kształtu, sama myśl. Ale w każdym kolejnym kroku ta myśl staje się rzeczywistością. Poprzez moje ręce myśl kształtuje surową substancję metalu i kreuje piękny kształt kwiatu, zwierzęcia, pucharka, krajobrazu ze zdjęcia…Kwiaty i zdjęcia na widokówkach są piękne naturalnym pięknem ale ich odwzorowanie w postaci wypukłego reliefu w blasze ma inny wymiar. Przyciąga wzrok i rozbudza wyobraźnię. Paul Klee powiedział: „Sztuka nie pokazuje widzialnego, raczej czyni widzialnym.”
Jestem wdzięczny mojemu nauczycielowi i wszystkim repusującym złotnikom przede mną od początków tej sztuki, za to, że ją stworzyli i rozwinęli. Bez tej sztuki byłbym duchowo ubogi. Z nią mam wyjątkowe hobby, czuję pasję i radość, którą chcę się dzielić.
Życzę każdemu, aby zdołał odnaleźć swoja pasję i by go cieszyła w zabawie i w pracy tak, jak mnie moja pasja.
Angus

Informacje o Jacek Doliński >Angus

Po prostu uwielbiam repusowanie i zimne kucie i znajduję wiele przyjemności w dzieleniu się wiedzą ze wszystkimi. I just love to do repousse & chasing and metalsmithing. I'ts my pleasure to share knowlegde with everyone.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s